FLORIST

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Informacje dla praktyków

Informacje dla praktyków

Email Drukuj PDF

Zagrożenie powodziowe na przedpolu Tatr – informacja dla praktyków

 

Zbigniew W. Kundzewicz, Jakub Lewandowski, Bartłomiej Wyżga, Iwona Pińskwar, Adam Choryński

 1. Wstęp

Mimo wielkich inwestycji w dziedzinie ochrony przeciwpowodziowej, powodzie stanowią nadal poważny problem, z którym nie radzi sobie zadowalająco żadne państwo na świecie. Powodzie powodują wysokie straty materialne oraz znaczną liczbę ofiar śmiertelnych i cierpienia wielu ludzi. W ciągu ostatnich trzech dekad roczne globalne straty powodziowe (z uwzględnieniem inflacji) wzrosły ponad trzykrotnie i osiągają poziom dziesiątek miliardów dolarów. Jest tak, pomimo podejmowania wysiłków w celu redukcji ryzyka i wielkich nakładów inwestycyjnych.

Dramatyczne powodzie nawiedzają również kraje europejskie. W ostatnich dziesięcioleciach duża część kontynentu została dotknięta dramatycznymi potopami, z dziesiątkami ofiar śmiertelnych i szkodami materialnymi sięgającymi wielu miliardów euro. W ostatnich dwóch dekadach Polska ucierpiała podczas poważnych powodzi w latach 1997, 1998, 2001, i 2010, przy czym powodzie z 1997 i 2010 były naprawdę katastrofalne.

Ekstremalne powodzie mogą powodować znaczne straty materialne i/lub liczne ofiary śmiertelne, jeśli zdarzają się na obszarach zamieszkanych dolin. Na przedpolu Tatr powodzie i osuwiska są największym zagrożeniem naturalnym dla ludzi i mienia. Niekorzystne skutki powodzi obejmują bezpośrednie niszczenie mienia, wpływ na zdrowie, dobrostan i produkcyjność, a pośrednie skutki powodzi odczuwalne są w różnych sektorach gospodarki: rolnictwie, transporcie, zaopatrzeniu w wodę, ochronie zdrowia, przemyśle i turystyce.

Obserwacje przeszłości i projekcje na przyszłość wskazują na zwiększenie zagrożenia i ryzyka powodziowego na świecie, w każdej skali przestrzennej, wskutek zmian użytkowania terenu, w tym urbanizacji, oraz zmian klimatycznych.

Polsko-szwajcarski projekt badawczy „Zagrożenie powodziowe na przedpolu Tatr” (FLORIST) koncentruje się na powodziach występujących na ciekach wypływających z polskich Tatr (Kundzewicz i in. 2014). Projekt umożliwił uzyskanie wartościowych wyników naukowych, opisanych m. in. w książce pod redakcją Kundzewicza i in. (2016). Jednocześnie, oczekiwane jest zwiększenie świadomości i wiedzy nt. ryzyka powodziowego na obszarze przedpola Tatr u przedstawicieli władz centralnych i samorządowych oraz sektora pozarządowego, w tym podejmujących decyzje i mających wpływ na podejmujących decyzje.

Celem projektu FLORIST jest stwierdzenie, jak zmieniło się zagrożenie powodziowe na przedpolu Tatr w przeszłości, a także próba odpowiedzi na pytanie, jak zagrożenie powodziowe może wyglądać w przyszłości.

 fot 0

Rys. 1 Mapa obszaru badawczego analizowanego w projekcie FLORIST

Szczegółowe cele projektu polegały na:

  • stworzeniu bazy danych o największych powodziach, które wystąpiły w rejonie przedpola Tatr;
  • analizie przemieszczania się rumoszu drzewnego i jego wpływu na zagrożenie i ryzyko powodziowe. Analiza uwzględnia między innymi scenariusze blokowania prześwitów pod mostami przez napławione drzewa lub ich fragmenty;
  • diagnozie wpływu już zaistniałych i przyszłych zmian klimatu na częstotliwość i charakterystykę powodzi;

Projekt FLORIST uzupełnia więc wiedzę o dotychczasowych powodziach na przedpolu Tatr. W projekcie wykorzystano obserwacyjne dane hydrologiczne i meteorologiczne z sieci IMGW-PIB, wyniki badań terenowych, zapisy archiwalne, a także analizę dostępnej literatury, a także zrealizowano warsztaty z reprezentantami kluczowych instytucji dla badanego obszaru (Fot. 1). 

 fot 1

Fot. 1. Warsztaty konsultujące wyniki projektu FLORIST i główne problemy praktyków w dziedzinie zarządzania ryzykiem powodziowym reprezentujących kluczowe instytucje z obszaru przedpola Tatr. Nowy Targ, 7 kwietnia 2016 r. Fot.: Adam Choryński.

 2. Zagrożenie powodziowe u podnóża Tatr

Tatry i ich podnóże mają ogromne znaczenie w hydrologii Polski, a ich wpływ wykracza daleko w dół Wisły. Zasoby wodne na tym obszarze są najbogatsze w całym kraju. Dynamika obiegu wody w obszarach górskich jest bardzo wysoka ze względu na stromą rzeźbę terenu i niską przepuszczalność gruntu, a więc powstawanie powodzi rozwija się szybko. Intensywnemu spływowi powierzchniowemu i podpowierzchniowemu sprzyja gęsta sieć dróg rolniczych i leśnych.

Opady w Wysokich Tatrach są obfite, wyższe niż gdzie indziej w Polsce. Roczne sumy opadów przekraczają tam 1500-1750 mm powyżej wysokości 1400 m n.p.m. Najwyższe dobowe sumy opadów w polskich Tatrach osiągają 300 mm (rekord zaobserwowany 30 czerwca 1973 roku na Hali Gąsienicowej, na wysokości 1520 m n.p.m., przy niżowej północnej cyrkulacji atmosferycznej (NC). Suma opadów rocznych na północnych stokach Tatr jest o około 200 mm wyższa niż na południowych stokach, gdzie zachodzi zjawisko cienia opadowego.

Duże powodzie mogą spowodować istotną zmianę morfologii koryta i znaczne straty ekonomiczne. W dół od górskich odcinków rzek, ogromne masy wód powodziowych płyną doliną Wisły, przerywając obwałowania i powodując zalanie rozległych obszarów w różnych miejscach, nawet w odległości 400 km od gór.

 2.1 Powodzie historyczne

W celu identyfikacji najważniejszych zdarzeń powodziowych dokonano analizy szeregów czasowych opadów i przepływów rzecznych z sieci IMGW-PIB oraz informacji na temat występujących nietypowych zdarzeń, gwałtownych ulew, burz, wystąpienia wody z koryta rzeki, itp. Regularne obserwacje prowadzone były już w XIX wieku, ale znaczna część danych zaginęła podczas obu wojen światowych, a także licznych zmian politycznych i administracyjnych. Wiarygodność danych różnego pochodzenia pozostawiała często wiele do życzenia. Przykładem mogą być wynikające z różnych przyczyn zmiany miejsca pomiarów hydrologicznych, których dokumentacja zaginęła. Uniemożliwiło to bezpośrednie porównanie ze sobą ciągów danych. Najstarsze informacje zachowały się w księgach parafialnych, pamiętnikach czy spisach podatkowych (gorsza pogoda oznaczała niższe plony, w efekcie niekiedy następowało obniżenie podatków).

Istniejąca infrastruktura pomiarowa na obszarze przedpola Tatr jest niewystarczająca do dokładnego określenia przepływów w rzekach. Najstarsze pomiary sięgają drugiej połowy XIX wieku. Informacje historyczne z kolei dotyczą względnie krótkiego okresu, co uniemożliwia wyciągnięcie jednoznacznych wniosków dotyczących wielkości przepływów w górnych partiach tatrzańskich rzek. Dlatego zdecydowano się na wykorzystanie dendrochronologii, gałęzi nauki zajmującej się datowaniem na podstawie wzoru przyrostów rocznych (słojów) drzew i pozwalającej określić wiek próbek drewna z dokładnością przynajmniej do roku, a czasem nawet co do sezonu. Każdemu słojowi można zatem przypisać rok kalendarzowy i porównywać sekwencje przyrostów. Dzięki temu wiadomo również, kiedy drzewo zostało uszkodzone (np. w czasie powodzi). Głównym źródłem informacji są szerokości przyrostów. Jeżeli w danym roku warunki klimatyczne są słabe, wówczas przyrost drewna jest odpowiednio mały. Drzewa stanowią więc doskonałe archiwum informacji o warunkach, w których żyły. Te rosnące w górach stanowią naturalny termometr obdarzony czasem kilkusetletnią pamięcią, a te rosnące na brzegach koryt – naturalny wodowskaz.

Na podstawie danych z IMGW-PIB określono najwyższe przepływy notowane w rzekach przedpola Tatr (zob. Tabela 1). W lipcu 1970 i czerwcu 1973 zanotowano wysokie przepływy na wszystkich trzech analizowanych rzekach (Białka, Cicha Woda i Czarny Dunajec).

Tab. 1. Pięć najwyższych zanotowanych przepływów na rzekach: Białka, Cicha Woda i Czarny Dunajec w okresie 1961-2011 (źródło danych: IMGW-PIB)

l.p.

Maksymalne zanotowane przepływy [m3/s]

Białka

Cicha Woda

Czarny Dunajec

 

Przepływ

Rok

Miesiąc

Przepływ

Rok

Miesiąc

Przepływ

Rok

Miesiąc

1

144

1973

Lipiec

195

1977

Czerwiec

474

1973

Czerwiec

2

138

1973

Czerwiec

126

1987

Maj

387

1970

Lipiec

3

134

2008

Lipiec

125

1997

Lipiec

356

1965

Czerwiec

4

118

1997

Lipiec

107

1973

Czerwiec

356

1972

Sierpień

5

101

1970

Lipiec

84

1970

Lipiec

346

2010

Lipiec

 2.1.1 Powódź w 1934 r.

W XX wieku najdotkliwsza w skutkach powódź w dorzeczu górnej Wisły wystąpiła w dniach 11-18 lipca 1934 r. Powódź spowodowały kilkudniowe, intensywne deszcze. Na skutek napływu wilgotnych mas powietrza z północy, miały miejsce najwyższe zanotowane dobowe opady atmosferyczne po północnej stronie Karpat. Opady skupiały się głównie nad górnym Dunajcem, Rabą, a także ich dopływami. Najwyższe 3-dniowe opady zanotowano 16-18.07.1934 r. na Hali Gąsienicowej (422 mm), podczas gdy miesięczna suma opadów w lipcu wyniosła 684 mm.

Podczas powodzi w 1934 roku 55 osób straciło życie. W wyniku zalania terenów uszkodzeniu uległo

22 059 budynków, ok. 170 km dróg, a zniszczonych zostało 78 mostów. Wielkie straty ponieśli rolnicy, którym woda zalała pola w trakcie żniw. Łącznie powódź spowodowała straty na kwotę blisko 60 milionów ówczesnych złotych. Była to w owym czasie ogromna suma. Władze bardzo szybko wyciągnęły wnioski z tej katastrofy. Ponieważ brakowało zbiorników retencyjnych, przyspieszono budowę zbiornika w Porąbce na Sole, który oddano do użytku w 1936 roku. W porównaniu do warunków dzisiejszych, w niezwykle krótkim czasie podjęto decyzję o budowie pierwszego na Dunajcu zbiornika w Rożnowie. Następny miał być zbiornik czorsztyński, dla którego dokumentację przygotowano już w latach 1938-1939. W okresie PRL-u wspomnienie o powodzi 1934 było wciąż żywe i w 1964 roku władze podjęły decyzję o usytuowaniu zapory w Niedzicy, której budowa rozpoczęła się 1969 roku. Inwestycja ciągnęła się latami i została ukończona po 28 latach w 1997 roku, przed wielką powodzią.

 fot 2

Fot. 2. Powódź w Nowym Targu w roku 1934. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

 fot 3

Fot. 3. Powódź w Zakopanem w roku 1934. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe.

2.1.2 Powódź w 1997 r.

Kolejnym ekstremalnym zdarzeniem hydrologicznym, które objęło rejon przedpola Tatr, była powódź w lipcu 1997 r. (Kundzewicz i in. 1999). Choć w skali Polski była to powódź katastrofalna (55 ofiar śmiertelnych i straty w wysokości kilkunastu miliardów złotych), szczególnie na Odrze i jej dopływach, straty na przedpolu Tatr nie były relatywnie wysokie. Oddany kilka miesięcy wcześniej Zbiornik Czorsztyński na Dunajcu, wypełniając się, zmniejszył potencjalne zniszczenia zabudowań zarówno wzdłuż Dunajca, jak i odcinka Wisły poniżej ujścia Dunajca. Najwyższy opad 5-dobowy,  484 mm odnotowano w Kamienicy w dniach 5-9 lipca 1997.

2.1.3 Powódź w 2010 r.

W maju 2010 r. Polska znajdowała się pod wpływem układów niskiego ciśnienia atmosferycznego, z którymi związane były intensywne i długotrwałe opady deszczu, w szczególności w południowej części kraju, które spowodowały powstanie 16.05.2010 r. fali powodziowej m.in. na rzekach Podhala. Najwyższe opady dobowe zanotowano 15.05.2010 r. na Hali Gąsienicowej (121,3 mm) oraz na Polanie Chochołowskiej (116 mm). W województwie małopolskim ucierpiały łącznie 12 093 rodziny (Biedroń i in. 2011).

 3. Mechanizmy powstawania powodzi

Powodzie są sporadycznymi zdarzeniami, zazwyczaj o rzadkiej powtarzalności w danym miejscu. Powodzie rzeczne są zjawiskami naturalnymi, manifestującymi naturalną przestrzenną i czasową zmienność takich zmiennych geofizycznych jak poziom i przepływ wody w rzece, które od czasu do czasu mogą przyjąć bardzo wysokie wartości.

Powodzie na obszarze Tatr i ich podnóża są generowane przez trzy zasadnicze mechanizmy, związane z czasem wystąpienia powodzi (porą roku), lokalizacją i zasięgiem terytorialnym: (i) deszcz o umiarkowanej intensywności, który trwa kilka dni na dużym obszarze i powoduje powódź o wielkiej skali, (ii) deszcz o krótkim czasie trwania i wysokiej intensywności, np. opad konwekcyjny zazwyczaj w okresie letnim, powodujący lokalne powodzie, oraz (iii) topnienie śniegu, któremu lokalnie mogą towarzyszyć zatory lodowe.

Powodzie na obszarze przedpola Tatr zależą od wielu czynników: zmian klimatycznych, systemów hydrologicznych (geologia, gleby, ewolucja geomorfologiczna, struktura krajobrazu, użytkowanie gruntów, w tym: wylesienie, urbanizacja, i regulacja rzek), a także budowy zapór i wałów oraz ich utrzymania. Wszystko to wpływa na kształtowanie procesu transformacji opadu w odpływ rzeczny. Osuwiska są często wywoływane przez te same opady, które powodują poważne powodzie, ale może je również aktywować stosunkowo wysoka suma opadów w ciągu kilku miesięcy.

Ważne dla wywołania powodzi są warunki poprzedzające, na przykład nasycenie naturalnej retencji w zlewni (magazynowanie wody powierzchniowej i wilgoci w glebie), wynikające z wcześniejszych opadów i / lub roztopów. Jeśli pojemność dostępnej retencji jest ograniczona, z powodu wysokiego poziomu wód gruntowych i wilgotności gleby, nawet umiarkowane ilości opadów mogą generować dużą powódź (jak to miało miejsce w Polsce w maju i czerwcu 2010). Kombinacja czynników może przyczynić się do powstawania dużej powodzi (np. jeśli wystąpiły opady i roztopy).

Regulacja oraz wcięcie koryta znacznie zmodyfikowały morfologię koryta Czarnego Dunajca, która teraz obejmuje wiele typów morfologicznych (koryto pojedyncze, wielonurtowe, wcięte, lub  koryto regulacyjne). Obecnie duże ilości materiału drzewnego dostają się w czasie powodzi z zalesionych brzegów koryt i kęp do cieków wodnych i mogą powodować szkody powodziowe, jeżeli osiadają w bardziej wrażliwych miejscach, zatykając wąskie odcinki rzek i blokując mosty, co w efekcie może prowadzić do zalania teras i zniszczeń mostów.

 fot 4

Fot. 4. Most na Czarnym Dunajcu w Długopolu może łatwo zostać zablokowany przez napławiony w czasie powodzi rumosz drzewny. Sprzyja temu niewielka szerokość koryta i obecność filaru w jego obrębie. Fot.: Bartłomiej Wyżga.

 Wzrost lesistości na badanym obszarze ma wyraźny wpływ na przepływy powodziowe w zlewniach górskich, a i budowa zbiorników zaporowych umożliwiła pewne zmniejszenie szczytowych przepływów fal powodziowych, chociaż wielofunkcyjność zbiorników może ograniczać ich efektywność w redukcji przepływów maksymalnych. Z kolei, powszechna regulacja koryt i wcinanie się rzek powodują tendencję do zmniejszenia retencji wód powodziowych na terenach zalewowych i przyspieszenia przepływu fal powodziowych, ale wynika stąd wzrost zagrożenia powodziowego w niższym biegu rzeki. Budowa wałów przeciwpowodziowych znacznie ograniczyła powierzchnię aktywnych teras zalewowych, stymulując zwiększone zagospodarowanie dolin rzecznych i wzrost potencjału strat powodziowych.

Kilkuletni monitoring transportu grubego rumoszu drzewnego w potoku Kamienica w Gorczańskim Parku Narodowym, prowadzony z użyciem metalowych tabliczek, wskazał, że drewno jest tam przenoszone na niewielkie odległości i nie stanowi zagrożenia dla niższych, zamieszkałych odcinków doliny. W dolinie Czarnego Dunajca inwentaryzacja  grubego rumoszu drzewnego, eksperyment monitorowania ruchu kłód z użyciem nadajników radiowych, oraz modelowanie numeryczne wskazują na wysoki potencjał transportu drewna w wąskim korycie rzeki górskiej, a wysoki potencjał depozycji drewna w szerokich korytach wielonurtowych, które funkcjonują jako naturalne pułapki na drewno. Wegetatywna regeneracja żywego drewna wierzb znacznie zmniejsza możliwość jego mobilizacji w czasie kolejnych powodzi. Wyniki tego badania pomagają zrozumieć skomplikowane relacje między powodziami, a ruchem drewna.

  

fot 5

Fot. 5. Rozległy zwał drewna zdeponowany w szerokim, wielonurtowym korycie Czarnego Dunajca w czasie powodzi w maju 2014 roku. Depozycji rumoszu drzewnego sprzyjała tu stosunkowo mała głębokość i prędkość wód powodziowych w szerokim korycie. Fot.: Bartłomiej Wyżga.

 Powodzie u podnóża Tatr wykazują znaczną zmienność między dekadami, jednak pewne regularności są widoczne. Oczekuje się zmian sezonowego rozkładu przepływów, zmniejszenia amplitud wysokich przepływów w zimie i zwiększenia jesienią i wiosną.

 4. Anatomia ryzyka powodzi

Pojęcie ryzyka powodziowego zazwyczaj ilustruje się iloczynem prawdopodobieństwa wystąpienia powodzi i potencjalnych negatywnych skutków związanych z wystąpieniem powodzi. Pojęcie to łączy prawdopodobieństwo różnych możliwych klas powodzi i ich negatywne konsekwencje (dotyczące zdrowia, dobrostanu człowieka, ekosystemów, infrastruktury, wartości gospodarczych, społecznych i kulturalnych oraz usług). Zazwyczaj ryzyko powodziowe nie jest problemem, którym trzeba się natychmiast zająć, ponieważ odnosi się do przyszłego realnego problemu, który pojawi się w jakiejś nieokreślonej i niepewnej przyszłości. Ryzyko to może być „uśpione” lub potencjalne, ale kiedy staje się aktywne, możemy mieć do czynienia z klęską żywiołową. Mówiąc krótko, powódź wynika z wystąpienia dwóch elementów – niszczącej obfitości wody i potencjału strat w tym samym miejscu i czasie.

Istnieje wiele czynników wyjaśniających wzrost ryzyka powodziowego, a mianowicie: prawdopodobieństwo wystąpienia powodzi, ekspozycja i wrażliwość populacji i jej aktywów, potencjał strat (zależny od liczby ludności i ich bogactwa), rozwój gospodarczy obszarów zagrożonych powodzią, zdolność adaptacyjna, świadomość i postrzeganie ryzyka (Kundzewicz i in. 2012). Na zmiany ryzyka powodziowego mają wpływ zmiany w systemach społeczno-ekonomicznych, hydrologicznych i klimatycznych. Poprawione i rozszerzone raportowanie katastrof odgrywa również pewną rolę (czasami określa się to jako tzw. efekt CNN).

Straty gospodarcze w wyniku powodzi znacznie wzrosły w ciągu ostatnich dziesięcioleci, głównie z powodu rosnącej ekspozycji zagrożonych aktywów. Nie stwierdzono jednak możliwości przypisania odpowiedzialności za zaobserwowane trendy zmian przepływów maksymalnych antropogenicznym zmianom klimatu. Tym niemniej, w oparciu  o prawa fizyki, można spodziewać się wzrostu częstotliwości i intensywności obfitych opadów w cieplejszym klimacie, co spowoduje wzrost ryzyka wystąpienia lokalnych powodzi (np. powodzi „błyskawicznych” i miejskich).

Ponieważ na ryzyko powodzi wpływa wiele czynników, zmiany któregokolwiek z tych czynników mogą prowadzić do zmian ryzyka powodziowego. Zmiany niektórych czynników mogą zwiększyć ryzyko, podczas gdy zmiany innych czynników mogą je zmniejszać. Niewątpliwie odpowiedzialność za wzrost ryzyka powodziowego można w znacznym stopniu przypisać działaniom ludzi, którzy – mówiąc językiem mechaniki – przyczynili się do wzrostu obciążenia i spadku odporności systemu. Wzrost obciążenia można interpretować jako wzrost wielkości powodzi odpowiadającej określonemu opadowi atmosferycznemu, a spadek odporności można rozumieć jako wzrost potencjału strat powodziowych.

Istnieje wiele czynników antropogenicznych, które miały wpływ na ryzyko powodziowe na przedpolu Tatr. W średniowieczu osadnictwo powodowało wzmożony przepływ rumowiska ze stoków w kierunku dolin rzecznych. Ten proces transportu i akumulacji wywołał zmiany w dolinach i korytach rzecznych i zwiększenie powierzchni zalanej podczas intensywnych opadów letnich. Wzrost ludności doprowadził do ​​masowego wylesiania i wzrostu uprawianej powierzchni. Wylesianie zlewni postępowało aż do początku XIX wieku, a następnie lesistość pozostawała na niskim poziomie, co sprzyjało szybkiemu odpływowi powodziowemu i powstawaniu wysokich fal powodziowych. W drugiej połowie XX wieku miał miejsce znaczny wzrost lesistości. Na przykład, w górnej części zlewni Dunajca lesistość wzrosła z 27% w 1901 do 42% w roku 2000. Wzrost lesistości wiązał się ze zmniejszeniem powierzchni gruntów ornych. W górnej części zlewni Dunajca powierzchnia użytków rolnych zmniejszyła się z 42% w 1901 do 17,5% w 2000 roku, częściowo na korzyść łąk.

5. Klimat a powodzie

Klimat jest z pewnością bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na zagrożenie powodziowe, które zależy od różnych cech systemów klimatycznych i atmosferycznych, takich jak zdolność retencji wody (i zawartość pary wodnej) w atmosferze, różne charakterystyki opadu - intensywność, czas trwania, łączna suma, faza opadu (deszcz lub śnieg), rozkład przestrzenny i czasowy opadu, a także takich, jak determinanty cyrkulacji atmosferycznej oraz zjawiska niskich temperatur (wpływające na topnienie, zamarzanie). Zmiany klimatu mogą więc zmienić wiele czynników wpływających na powodzie, wymienionych powyżej.

Raport specjalny IPCC SREX (Seneviratne i in. 2012) orzeka o wpływach antropogenicznych zmian klimatu dotyczących niektórych zmiennych wpływających na powodzie. Nie ustalono jednak do tej pory bezpośredniego związku statystycznego między antropogenicznymi zmianami klimatycznymi i tendencjami dotyczącymi wielkości i / lub częstotliwości powodzi. W klimacie, gdzie sezonowa pokrywa śnieżna i topnienie śniegu odgrywają znaczącą rolę w rocznym odpływie, zmiany temperatury wpływają na reżim hydrologiczny. Istnieją liczne dowody na wcześniejsze wystąpienie przepływów szczytowych w rzekach o zasilaniu roztopowym. Seneviratne i in. (2012) uznają za prawdopodobne, że częstość występowania intensywnych opadów i udział takich opadów w sumie całkowitej opadów wzrośnie w XXI wieku. Analiza pokazuje ogólną tendencję do zmniejszania się okresów powtarzalności intensywnych opadów - staną się one bardziej powszechne.

Opady o wysokiej intensywności występują w Tatrach i u ich podnóża zwykle podczas ciepłej części roku, od maja do września, z maksimum w lipcu. Kilkudniowe intensywne deszcze nie tylko powodowały poważne powodzie i osuwiska ziemi w małych zlewniach, ale także katastrofalne powodzie na wielką skalę w dorzeczu górnej Wisły i dalej w dół rzeki. Najbardziej dotkliwe powodzie wystąpiły w lipcu 1903, 1934, 1960, 1970, 1997, 2001 oraz w maju i czerwcu 2010.

Podczas ostatniego stulecia zmiany w czynnikach klimatycznych wpływających na powodzie ukształtowały zagrożenie powodziowe na obszarze przedpola Tatr. Wzrost temperatury, wyraźnie dostrzeżony już w XX stuleciu i przewidywany w dalszym ciągu w XXI wieku, ma tendencję do zmniejszania częstości i amplitudy powodzi roztopowych oraz zwiększenia częstości występowania powodzi lokalnych, generowanych przez opady konwekcyjne o wysokiej intensywności. Zgodnie z prawem Clausiusa-Clapeyrona, w wyższych temperaturach rośnie ciśnienie nasycone pary wodnej w atmosferze. W związku z tym wzrost temperatury może prowadzić do występowania bardziej intensywnych opadów atmosferycznych powodujących powodzie. Chociaż badania dotyczące intensywnych opadów w dwóch stacjach znajdujących się na północnych zboczach Tatr (Kasprowy Wierch i Zakopane) wskazują na brak istotnych statystycznie trendów, w obu stacjach stwierdzono słabe tendencje wzrostowe w maksymalnych dobowych, pięcio-dobowych i półrocznych (dla półrocza ciepłego) sumach opadów atmosferycznych, jak również w częstości dni z występowaniem opadu dobowego przekraczającego 50 mm.

Występowanie opadów powodujących powódź na analizowanym obszarze jest silnie powiązane z częstotliwością adwekcji powietrza z północy i północnego wschodu, pozostającej pod wpływem systemu niskiego ciśnienia (typy cyrkulacji NC i NEC). Występowanie typów cyrkulacji NC i NEC, które uznaje się za najbardziej sprzyjające opadom powodującym powodzie, nie jest częste, ale zazwyczaj przypada na okres przełomu wiosny i lata, kiedy powodzie są bardziej prawdopodobne. Częstotliwości typów NC i NEC mogą wywołać znaczącą długoterminową zmienność częstości opadów.

Występowanie powodzi roztopowych zależy od czasu trwania pokrywy śnieżnej i jej grubości. W drugiej połowie XX wieku zanotowano słabą tendencję spadkową takich zmiennych, jak czas trwania pokrywy śnieżnej i grubość pokrywy śnieżnej. Powodzie letnie różnią się pod względem czasu trwania i amplitudy, w zależności od opadów wywołujących powódź. Opad trwający kilka dni o łącznej sumie kilkuset milimetrów, czasami poprzedzony dłuższym okresem zwiększonego opadu, który nasyca płytką glebę, powoduje powodzie obejmujące całość lub znaczną część obszaru podnóża Tatr, a nawet całe dorzecze górnej Wisły. Cztery największe powodzie, które wystąpiły w lipcu 1934, 1970, 1997 oraz w maju 2010, były wywołane przez kilkudniowe serie opadów o średnim natężeniu 8-10 mm/godz. Takie opady zawsze powodowane były przez cyrkulację atmosfery typu Vb, transportującą masy powietrza z regionu Morza Śródziemnego do Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie sytuacja stawała się częściowo stacjonarna.

 5.1 Wpływ klimatu na występowanie i rozmiar powodzi

Określenie wpływu klimatu na występowanie i rozmiar powodzi nie jest łatwe ze względu na dynamikę i nieprzewidywalność zmian klimatycznych.

Wyniki badań przeprowadzonych na podstawie danych o wysokości przepływów na rzece Dunajec pozwoliły stwierdzić, że:

  • Wysokość przepływów na rzece waha się w zależności od analizowanego dziesięciolecia;
  • Obserwacje przepływów maksymalnych nie zwiększały się regularnie w kolejnych dziesięcioleciach, choć roczne przepływy maksymalne zwiększyły się w ostatnich latach;
  • Największy wzrost przepływów maksymalnych na rzece Dunajec obserwuje się w okresie wiosny, lata i jesieni. W zimie wysokość przepływów maksymalnych jest coraz mniejsza.

Duży wpływ na różnice w maksymalnych przepływach rocznych ma wysokość opadów. Można stwierdzić nieregularność związaną z dziesięcioleciami suchymi i wilgotnymi. W okresie 1951-1957 zanotowano mniejsze opady, podczas gdy okres 1958-1980 był dużo bardziej wilgotny. Lata 1981-1996 znów można określić jako suche.

W ciągu ostatnich 60 lat (1951-2015) zaobserwowano w Tatrach wzrost ilości ciepłych dni, ze średnią dobową temperaturą powietrza powyżej 15oC i spadek ilości dni mroźnych / przymrozkowych – z temperaturą maksymalną / minimalną poniżej 0oC.

5.2 Model klimatyczny

Model klimatyczny jest bardzo skomplikowanym układem równań matematycznych opisujących prawa transportu masy, ciepła i energii, rozwiązywanych jednocześnie dla całej Ziemi. Cały Glob jest pokryty siatką, składającą się z wielu „pięter” w pionie (w atmosferze i oceanie). Równania te obejmują przestrzeń 4-wymiarową (3 współrzędne przestrzenne i czas) o wielkiej liczbie parametrów.

Symulacji modelowych nie można rozumieć jako precyzyjnych prognoz, lecz jako projekcje. Zostały one stworzone po to, aby, bazując na scenariuszach przyszłego rozwoju, w tym globalnej emisji gazów szklarniowych, można było przyjrzeć się możliwym zmianom modelowanych charakterystyk w przyszłości. Ich zadaniem jest wskazanie zakresów zmienności klimatu czyli średniego stanu pogody, a nie precyzyjne obliczenie lokalnej zmienności z roku na rok.

Projekcje na dalszą przyszłość, np. obejmujące lata 2061-2100, umożliwiają uchwycenie zmian, jakie mogą nastąpić.

W projekcie FLORIST wykorzystano scenariusze klimatyczne z 7 modeli globalnych (o małej rozdzielczości, gdyż pojedyncze oczko siatki pokrywa cały obszar badań) oraz 4 modele regionalne, o większej rozdzielczości (tutaj na ten obszar przypadają 4 oczka). Modele te są oparte o dwa scenariusze przyszłego rozwoju, tzw. A2 i A1B. Pierwszy z nich, A2, zakłada wzrost temperatury na koniec wieku o ok. 3,4°C, zaś drugi, A1B, o ok. 2,8°C w stosunku do średniej temperatury globalnej z lat 1980-1999.

Żeby dokładniej oszacować możliwy zakres zmian opadów w przyszłości, zastosowano odpowiednie metody statystyczne. Współczynniki obliczone na podstawie danych modelowych (z okresu kontrolnego 1961-1990 i okresu projekcji 2061-2100) zostały zastosowane do danych obserwacyjnych z lat 1961-1990 z posterunków opadowych zlokalizowanych na terenie północnego skłonu i przedpola Tatr. W ten sposób uzyskano projekcje przyszłych możliwych ciągów opadów. Zastosowanie większej liczby symulacji modelowych umożliwia przedstawienie niepewności co do przyszłych zmian opadów.

 5.3 Analiza przyszłych zmian opadów (projekcje na 2061-2100)

W celu oszacowania przyszłych możliwych zmian opadów, obliczono różne indeksy, takie jak: roczna suma opadów, indeksy opadów intensywnych, jak np. maksymalne sumy dobowe, 5- lub 10-dniowe, a także maksymalna suma miesięczna opadów, czy liczba dni z opadami intensywnymi przekraczającymi 30 mm i 50 mm na dobę.

Analizowane modele (globalne i regionalne) wskazują, że w przyszłości (w perspektywie 2061-2100) w analizowanych stacjach meteorologicznych wzrosną średnie sumy roczne opadów atmosferycznych. Oczekuje się także wzrostu opadów intensywnych. Wzrost opadów może być mniej widoczny dla wartości średnich (np. suma roczna), ale może być wyraźny w przypadku wskaźników ekstremalnych, takich jak: maksymalna suma 1-, 5-, 10-dniowa, czy miesięczna opadów atmosferycznych, a także dla częstości dni z intensywnymi opadami (30 mm i 50 mm na dobę). Ten wzrost przewiduje się zwłaszcza dla stacji położonych powyżej 1000 m n.p.m., takich jak Kasprowy Wierch, Hala Gąsienicowa, Morskie Oko, Hala Ornak i Kuźnice.

Wiedza na temat zmian opadów ekstremalnych jest bardzo ważna dla adaptacji do zmian klimatu oraz redukcji przyszłego zagrożenia powodziowego. Zmiany maksymalnej sumy dobowej i sumy 5-dniowej opadów są szczególnie ważne ze względu na możliwość spowodowania gwałtownych powodzi i osuwisk w małych zlewniach, zaś zmiany bardziej długotrwałych opadów (sumy 10-dniowe lub miesięczne) mogą mieć znaczenie dla występowania powodzi na większym obszarze.

Tak więc każdy wzrost ekstremalnych opadów może przyczynić się do wzrostu zagrożenia powodziowego w przyszłości. Pamiętać jednak należy, iż projekcje zmian ekstremów opadowych są związane z wielkimi niepewnościami. Duża jest także naturalna zmienność klimatu. Niemniej rekordy opadów w ciągu ostatnich wielkich powodzi, czyli w latach 2001 i 2010 pokazują również, że obserwowane wartości maksymalnej miesięcznej sumy opadów w prawie wszystkich przypadkach na badanych stacjach meteorologicznych były najwyższe (od lat 1950.) w lipcu 2001 roku, zaś najwyższą sumę miesięczną dla maja zanotowano w 2010 roku.

 6. Zabezpieczenia przed powodzią

Od końca XIX wieku działania przeciwpowodziowe były oparte na koncepcji szybkiego odprowadzania wód powodziowych, które wiązało się ze znacznym zmniejszeniem retencji wód powodziowych w dolinach rzecznych. Taka polityka zarządzania ryzykiem powodziowym wynikała nie tylko z nieznajomości innych metod i ogólnie technokratycznego podejścia do natury, ale także z konieczności ochrony gruntów ornych w sąsiedztwie rzek. W owym czasie rolnictwo zapewniało utrzymanie większości społeczeństwa. Na przełomie XIX i XX wieku zostały zbudowane wały przeciwpowodziowe wzdłuż górnej Wisły i w dolnym biegu jej głównych górskich dopływów. W ciągu XX wieku wały przeciwpowodziowe zostały również zbudowane wzdłuż krótkich partii środkowych i górnych biegów karpackich dopływów Wisły. Liczne odcinki wałów zostały zmodyfikowane poprzez zwiększenie wysokości lub wyprostowanie, szczególnie na górnej Wiśle, gdzie w ciągu ostatniego stulecia zostały odcięte liczne meandry rzeczne. Zmniejszenie szerokości terasy zalewowej, spowodowane budową obwałowań, zwiększyło stany wody odpowiadające określonym przepływom wezbraniowym.

Po wielkiej powodzi 1934 roku prace projektowe i budowlane zostały przyspieszone. Obejmowały one budowę obwałowań rzek, zapór i zbiorników zaporowych, a także regulację potoków i rzek na obszarach górskich. Potencjał powodziowy rzek i dobra jakość wody przyczyniły się do stworzenia zbiorników retencyjnych, zbudowanych do zatrzymywania wody podczas dużych opadów oraz w celu zapobieżenia powodziom lub redukcji najwyższych przepływów rzecznych. Efektywność ograniczenia przepływu szczytowej fali powodziowej przez poszczególne zbiorniki zaporowe jest bardzo zróżnicowana, w zależności od położenia danego zbiornika, jego funkcji, oraz przebiegu dopływu do zbiornika podczas konkretnej fali powodziowej. Z biegiem czasu zbiorniki nabyły nowe funkcje, a obecnie większość z nich ma charakter zbiorników wielozadaniowych, przy czym ochrona przed powodzią i wykorzystanie energii wodnej są zazwyczaj zadaniami dominującymi.

Jeszcze innym efektem regulacji rzek, zwłaszcza poprzez prostowanie meandrów, było skrócenie czasu ruchu fal powodziowych. Na przykład, czas ruchu fal powodziowych na Wiśle pomiędzy ujściem dopływów Skawy i Raby został skrócony o połowę od 44 godzin na początku XX wieku do 22 godzin w 1980 roku. Zmieniło to synchronizację fal powodziowych na Wiśle i jej górskich dopływach, szczególnie na Dunajcu. W efekcie, szczyt fal powodziowych na dopływach mógł nakładać się na szczytowy przepływ na Wiśle, zwiększając zagrożenie poniżej ujścia dopływów.

Obwałowania rzeki zapewniają tylko lokalną ochronę przed powodzią, a zagrożenie powodziowe jest przesunięte w dół rzeki, gdzie szczytowe przepływy zwiększają się w wyniku zmniejszonej możliwości magazynowania wód powodziowych w zwężonych terasach zalewowych w przekrojach powyżej. Zmniejszenie szerokości zalewowej prowadzi do wzrostu stanów wody osiągniętego przy określonym przepływie w obrębie obwałowanego odcinka rzeki.

Przeprowadzona regulacja rzek i transformacja systemu rzecznego (skrócenie biegu rzeki) oraz intensywna urbanizacja zwiększyły prędkość przepływu wody w korytach. Inżynieria wodna odpowiadała zarówno na potrzeby dotyczące wykorzystania rzeki do transportu produktów, jak i ochrony przeciwpowodziowej obszarów w pobliżu rzeki, na których zostało rozwinięte osadnictwo. Najpoważniejsze zmiany hydrauliki koryt obejmowały skrócenie biegu rzeki oraz zwężenie naturalnej doliny przez obwałowania. Regulacje rzek i górskich potoków służyły i nadal służą jako zabezpieczenie przed zalaniem oraz erozją brzegów podczas powodzi. Ponieważ budowa wałów (a w efekcie stworzenie iluzji bezpieczeństwa na terenach chronionych wałami) spowodowała intensywny rozwój obszarów przyległych, ich usunięcie jest niemożliwe. Jednakże powyższe stwierdzenie poddaje w wątpliwość sensowność podniesienia istniejących obwałowań lub budowy nowych w górskim i podgórskim biegu rzek. Podnoszenie wałów powoduje wzrost ciśnienia wody podczas powodzi, a zatem zwiększa prawdopodobieństwo rozmycia wałów. Powstanie nowych wałów w górskich i podgórskich odcinkach dolin uniemożliwia zalanie obszarów słabiej rozwiniętych, głównie rolniczych. Z budowy obwałowań wynika nieunikniony wzrost zagrożenia powodziowego w partiach biegu rzeki poniżej obwałowanego odcinka.

Dzięki możliwości przechwycenia części objętości fal powodziowych, zbiorniki zaporowe mogą znacząco zmniejszyć zagrożenie powodziowe w dolnym biegu rzeki. Jednak ta ważna rola zbiorników zaporowych umożliwiających redukcję zagrożenia powodziowego jest ograniczona w wyniku przerwania ciągłości transportu materiału dennego do rzeki w dół od zbiornika. Prowadzi to do degradacji dna koryta, a to, z kolei, prowadzi do zwiększenia pojemności koryta i ogranicza magazynowanie wody powodziowej na dnie doliny. Problem ten może być rozwiązany przez zasilanie odcinka rzeki poniżej zbiornika materiałem dennym osadzonym na wlocie rzeki do zbiornika.

Skuteczne zarządzanie ryzykiem powodziowym wymaga odpowiedniego rozpoznania częstotliwości występowania przepływów powodziowych o określonej wielkości oraz charakterystyk parametrów hydraulicznych rzek. Powodzie powstające w zlewniach małych potoków górskich u podnóża Tatr mogą stanowić istotne zagrożenie dla odcinków rzek poniżej, gdzie istnieje wysoki potencjał strat powodziowych i powodzie mogą rozwinąć się bardzo szybko.

W XX wieku rzeki wcinały się w podłoże, zwiększając przepustowość koryt i znacznie zmniejszając możliwość retencji wód powodziowych na obszarach zalewowych. Jest zatem konieczne zmniejszenie przepustowości koryt i przywrócenie potencjału retencji wód powodziowych na terasach zalewowych. Można to osiągnąć albo przez podniesienie dna koryta, albo przez obniżenie powierzchni teras. Pierwsza metoda nieuchronnie powoduje wzrost stanów wody odpowiadających określonym przepływom, a więc może być stosowana tylko w stosunkowo niezabudowanych odcinkach dolin. W bardziej rozwiniętych częściach doliny, zmniejszenie przepustowości koryta i wynikający stąd wzrost retencji na terasach zalewowych może być uzyskany przez usunięcie części osadów z dna doliny i utworzenie nowych terenów zalewowych o niższej wysokości. Od lat 1990-tych w niektórych krajach UE tworzy się boczne koryta wzdłuż głównego koryta uregulowanych rzek.

W wielu krajach w górnym biegu rzek buduje się suche zbiorniki, które mogą odgrywać znaczącą rolę w tłumieniu fal powodziowych. Przepustowość urządzeń upustowych suchych zbiorników umożliwia niezakłócony przepływ wody przy przepływach niskich i średnich i powoduje, że zbiornik wypełnia się przy wyższych przepływach.

Można wyróżnić pięć strategii składających się na kompleks zarządzania ryzykiem powodziowym: (i) zapobieganie, (ii) obronę, (iii) łagodzenie, (iv) przygotowanie, oraz (v) odbudowę (choć oczywiście istnie szereg innych klasyfikacji, niemniej niemal wszystkie obejmują przedstawione strategie, ujmując je w inne nazewnictwo). Druga z tych strategii, wykorzystująca metody techniczne: obwałowania i zbiorniki, jest tradycyjnie dominująca na przedpolu Tatr (i ogólnie – w Polsce). Strategie zarządzania ryzykiem powodziowym powinny być odpowiednie do kontekstu, w którym są stosowane. Strategie są osadzone w szerszych systemach zarządzania ryzykiem powodziowym, które powinny być zasadne, efektywne i skuteczne. Poprzez identyfikację i analizę elementów składowych systemu – uczestników procesu zarządzania ryzykiem powodziowym (aktorów), sposobów mówienia i myślenia o zagrożeniu powodziowym, aktów prawnych i nieformalnych reguł i dostępnych (lub nie) zasobów (finansowych, ludzkich, wiedzy itp.) – uzyskujemy faktyczny obraz systemu zarządzania ryzykiem powodziowym.

Istnieje wiele możliwości ulepszania systemu zarządzania ryzykiem powodzi w Polsce, poprzez uczenie się na swoich niepowodzeniach (lub – lepiej – wyciąganie wniosków z błędów innych). Możemy również uczyć się na przykładach dobrych rozwiązań i praktyk w dziedzinie zarządzania ryzykiem powodziowym na różnych poziomach przestrzennych i organizacyjnych, np. za granicą.

 7. Zarządzanie ryzykiem powodziowym

Metody zarządzania ryzykiem powodziowym w Polsce koncentrują się na technicznych rozwiązaniach infrastrukturalnych (wały przeciwpowodziowe, zbiorniki retencyjne). Wynika to z przeszłych doświadczeń i silnej pozycji specjalistów z dziedziny hydrotechniki. W okresie ostatnich kilkunastu lat obserwuje się jednak tendencję do uzupełniania metod infrastrukturalnych o działania podejmowane w trakcie powodzi, związane głównie z pomocą kierowaną do mieszkańców terenów zalewowych (np. działania ostrzegawcze i plany ewakuacyjne ludności, sprawne funkcjonowanie służb ratunkowych). Na uwagę zasługuje też fakt coraz większej dostępnej dla każdego wiedzy o nadchodzących zjawiskach meteorologicznych i hydrometeorologicznych. Na stronie IMGW-PIB: http://pogodynka.pl/radary można śledzić, jak przesuwają się opady i jaka jest ich intensywność, z kolei na stronie: http://monitor.pogodynka.pl/ sprawdzić aktualne stany wód. Bardzo istotną rolę pełni też doraźna ochrona mienia (worki z piaskiem, wypompowywanie wody).

Projekt FLORIST skupia się na obszarze przedpola Tatr, jednak nie sposób pominąć zmiany w sposobach zarządzania ryzykiem powodziowym na poziomie krajowym. Dużą rolę odegrała powódź z 1997 roku, która doprowadziła w kraju do wprowadzenia reform na poziomie legislacyjnym i organizacyjnym, łącznie z uchwaleniem w 2001 r. ustawy Prawo Wodne. Legislacyjne pokłosie tej katastrofalnej powodzi obejmuje również wprowadzenie ustawy o klęskach żywiołowych (2002) oraz ustawy o zarządzaniu kryzysowym (2007). Powyższe zmiany w legislacji uzupełniły swoistą lukę w prawie dotyczącym działań w kontekście zagrożenia powodziowego. Niemniej, wielokrotnie modyfikowane Prawo Wodne z czasem stworzyło poczucie braku stałości w przepisach, co z kolei zachęciło decydentów do sięgania po sprawdzone, tradycyjne – hydrotechniczne rozwiązania mające na celu radzenie sobie z ryzykiem powodziowym.

 Wejście Polski do Unii Europejskiej także miało znaczny wpływ na zmiany ustawodawstwa krajowego. Ramowa Dyrektywa Wodna i Dyrektywa Powodziowa doprowadziły w Polsce do bardziej zintegrowanej oceny ryzyka powodziowego i zarządzania nim. W praktyce oznaczało to, że implementacja Dyrektywy Powodziowej obligowała jednostki odpowiedzialne za administrowanie rzekami (głównie: Regionalne Zarządy Gospodarki Wodnej i Wojewódzkie Zarządy Melioracji i Urządzeń Wodnych) do przygotowania map zagrożenia i ryzyka powodziowego. Mapy zagrożenia powodziowego  zostały opracowane jedynie dla głównych rzek karpackich oraz dla większości ich największych dopływów (o powierzchni od ok. 50 km2). Małe zlewnie nie mają takich opracowań. Przekłada się to często na nieprawidłowe działania planistyczne, które mogą nawet zwiększyć straty powodziowe. Efekt prac, wraz z możliwością wglądu w to, które tereny mogą być potencjalnie zalane, jest dostępny na stronie: http://mapy.isok.gov.pl/imap/.

 7.1 Diagnoza możliwości działań

Obecnie 94% budowli przeciwpowodziowych w Polsce jest administrowanych przez Wojewódzkie Zarządy Melioracji i Urządzeń Wodnych (WZMiUW-y), a pozostałe 6% jest w gestii Regionalnych Zarządów Gospodarki Wodnej (RZGW). Wojewódzkie Zarządy, z siedzibą m.in. w Krakowie, są nadzorowane przez władze samorządowe w powiązaniu z Ministerstwem Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Taki podział kompetencji powoduje, że ochrona przeciwpowodziowa jest w znacznej mierze finansowana z budżetu Skarbu Państwa.

Coraz częściej akcentuje się, że techniczne metody ochrony przeciwpowodziowej nie mogą być jedynymi stosowanymi w celu ograniczania katastrofalnych skutków powodzi. Jednak aby prowadzić zmiany w pożądanym kierunku trzeba znać czynniki prowadzące do stabilizacji oraz czynniki wspierające zmiany istniejącej sytuacji. Zmiany mogą wynikać z różnych mechanizmów. Najczęściej grupuje się je podczas przeprowadzania analizy SWOT (angielski skrót – siły, słabości, szanse i zagrożenia), identyfikując mocne i słabe strony procesu wprowadzania zmian. Listę przykładowych czynników przyspieszających i ograniczających wprowadzanie zmian zaprezentowano w Tabeli 2. 

Tab. 2. Czynniki ograniczające i przyspieszające pożądane zmiany w działaniach minimalizujących straty powodziowe

 

Czynniki ograniczające (zagrożenia)

Czynniki przyspieszające (szanse)

Czynniki zewnętrzne, trudne do zmiany

(słabe strony)

  • Duże inwestycje infrastrukturalne w przeszłości
  • Typy zagrożeń powodziowych
  • Zmiany klimatu
  • Stosunkowo niedawne powodzie
  • Coraz bardziej kosztowne utrzymanie istniejącej infrastruktury

Czynniki wewnętrzne, względnie łatwe do zmiany (mocne strony)

  • Opieranie się na ustanowionym podziale obowiązków
  • Sformalizowane procedury
  • Niskie zaufanie do instytucji publicznych
  • Przywiązanie do funkcjonujących rozwiązań
  • Skupianie się na realizacji inwestycji, a nie na jej utrzymaniu
  • Niechęć do nowych rozwiązań, podążanie utartymi ścieżkami myślenia
  • Skupianie się na realizacji celów instytucjonalnych (statutowych) kosztem realizacji celów powszechnych
  • Dostępność innowacyjnych rozwiązań
  • Kwestionowanie zasadności aktualnych rozwiązań
  • Ponowne zdefiniowanie problemu w nowy sposób
  • Korzystanie z lokalnego kapitału społecznego (mieszkańców, liderów opinii, władzy samorządowej)
  • Rola przedsiębiorców podkreślających nieoptymalność podejmowanych działań
  • Rosnąca presja środowisk pozarządowych, grup lokalnych (koalicje uczestników i beneficjentów wprowadzanych rozwiązań)

 

Powyższa lista nie wyczerpuje wszystkich czynników przyspieszających, bądź ograniczających, wprowadzanie nowych rozwiązań w obszarze zarządzania ryzykiem powodziowym. Rekomenduje się wyjście od analizy aktualnej sytuacji, jej mocnych i słabych stron oraz związanych z nią szans i zagrożeń, tak jak zaprezentowano w Tabeli 2. Warto pamiętać, że największą szansą na stworzenie skutecznego planu jest stworzenie go w taki sposób, aby definiowanie kolejnych etapów było każdorazowo dostosowane do kontekstu lokalnego. Kolejnym etapem jest ustalenie priorytetów, obszarów zmian i podmiotów odpowiedzialnych za ich wprowadzenie. Ostatnim, największym wyzwaniem jest podjęcie działań w celu wdrożenia zaplanowanych zmian. Kolejne etapy wprowadzania zmian zostały bardziej szczegółowo opisane poniżej.

 7.2 Analiza stanu wyjściowego – gdzie jesteśmy?

Pierwszym krokiem jest analiza typu powodzi najczęściej występujących na danym obszarze. Na tym etapie należy też określić interesariuszy oraz dokonać diagnozy ich motywacji i punktu widzenia. Interesariuszy najczęściej można podzielić na bezpośrednio i pośrednio zaangażowanych w proces zarządzania ryzykiem powodziowym. W analizie interesariuszy niezbędne jest rozważenie aktualnych przepisów prawa, a także nieformalnych zasad. Etap ten ułatwi diagnoza zasobów finansowych i niefinansowych, jakimi dysponują poszczególne podmioty. Do zasobów niefinansowych zalicza się najczęściej zasoby związane z wpływem określonego interesariusza, jego siecią kontaktów, a także z wiedzą, jaką dysponuje. Następnie rekomenduje się wykonanie analizy SWOT, polegającej na identyfikacji silnych i słabych stron, szans i zagrożeń. W tym celu pomocne będzie uzyskanie odpowiedzi na następujące pytania:

  • Jaki jest maksymalny akceptowalny poziom ryzyka powodziowego?
  • Czy aktualnie stosowane metody ograniczania ryzyka powodziowego są wystarczające?
  • Czy w ich wdrażaniu mogą wystąpić problemy? Jeśli tak, jakiego rodzaju?
  • Jakie przyszłe zagrożenia oraz szanse dla rozwoju można zidentyfikować?

 7.3 Analiza celów – dokąd zmierzamy?

Następnym elementem jest określenie tego, jak powinna wyglądać sytuacja docelowa. Jest to niezbędne do stwierdzenia, jakie zmiany należy wprowadzić, aby sytuacja docelowa stała się faktem. Po przeprowadzeniu analizy mocnych i słabych stron, szans i zagrożeń (ang. SWOT), powinno się określić, czym powinien charakteryzować się idealny system zarządzania ryzykiem powodziowym w danym regionie. Pomocna może być próba odpowiedzi na pytanie: Jaka jest nasza sytuacja docelowa w perspektywie 50 lat od chwili obecnej? Skupienie się na celach pomoże w zbudowaniu strategii działań, zamiast koncentrowania się na aktualnych ograniczeniach. Dobrym pomysłem, sprawdzonym już wielokrotnie w praktyce polskiej i zagranicznej, jest zorganizowanie warsztatów w zakresie współpracy np. z tworzenia scenariuszy i wizji przyszłości. Opracowanie celu wspólne z innymi interesariuszami może okazać się bardzo pomocne w następnych etapach diagnozy możliwości działań.

7.4 Analiza kroków - jak osiągnąć wyznaczone cele?

Zmiany organizacyjne wymagają czasu, wysiłku i współpracy wielu aktorów. Dlatego kolejny etap diagnozy powinien polegać na ustaleniu priorytetów, obszarów zmian i podmiotów odpowiedzialnych za ich wprowadzenie. Na tym etapie można spróbować narysować schemat ścieżki rozwoju w czasie, który ilustrowałby wymagane zmiany pomiędzy stanem aktualnym, a pożądanym stanem docelowym. Aby scenariusz był możliwie najbardziej realistyczny i możliwy do wdrożenia, warto zastanowić się nad stworzeniem listy dobrych praktyk, stosowanych już na danym obszarze. Jeśli ich wyznaczenie jest zbyt dużym wyzwaniem, być może warto sięgnąć po praktyki znane interesariuszom z innych regionów Polski lub nawet z zagranicy. Aby proces określania celów był najbardziej skuteczny, warto skupić się na:

  • najistotniejszych kwestiach;
  • na tych zmianach, na które mamy rzeczywisty wpływ.

Pomocna w określaniu dwóch powyższych elementów może być stworzona wcześniej lista słabych i mocnych stron naszej sytuacji (zob. Tabela 2). Najlepiej jest także zacząć od realizacji stosunkowo łatwych do osiągnięcia celów, aby zmotywować uczestników zaangażowanych w proces wprowadzania zmian, a następnie budować na osiągniętych sukcesach. Sensowne może być też dokonanie analizy sytuacji i znalezienie odpowiedzi na pytanie - które zmiany zostały już zainicjowane na danym obszarze i zbadanie, czy można na nie wpłynąć tak, aby doprowadziły one do wdrożenia nowych koncepcji?

7.5 Działanie – jak wprowadzać zmiany?

Przyszedł czas na działanie! Podział na etapy może wydawać się zadaniem łatwiejszym niż w rzeczywistości. W istocie, obejmuje ono udział wielu osób i instytucji, których działania mogą być trudne w koordynacji. Na etapie działań bardzo istotne jest, aby utrzymywać ścisłą współpracę z jednostkami zaangażowanymi i odpowiedzialnymi za konkretne działania. Oznacza to potrzebę m.in.:

  • stworzenia ścisłego harmonogramu działań, wraz z terminami ich wykonania;
  • systematycznej wymiany informacji o postępach i problemach w realizacji działań;
  • elastyczności w obrębie każdej instytucji zaangażowanej w podejmowanie zmian.

Będzie to wymagało nieustającego wysiłku, wielu powtórzeń, budowania potencjału itd. Cały proces składa się z czterech etapów i ma charakter cykliczny, a jego skuteczność zależy od tego, czy przeprowadzony zostanie monitoring rezultatów przeprowadzonych działań.


Cały materiał jest dostępny do ściągnięcia w pliku pdf tutaj.

 

Bibliografia

BIEDROŃ I., BOGDAŃSKA-WARMUZ R., KWIECIEŃ M., 2011: Szkody i straty powodziowe w dorzeczu Wisły. [w:] Maciejewski M., Ostojski S.M., Walczykiewicz T., (red.): Dorzecze Wisły - monografia powodzi 2010. IMGW PIB, Warszawa. s. 171-182.

KUNDZEWICZ Z.W. (red.), 2012: Changes in flood risk in Europe. Wallingford, UK: International Association of Hydrological Sciences, IAHS Special Publ. 10.

KUNDZEWICZ Z.W., STOFFEL M., KACZKA R.J. i in., 2014: Floods at the northern foothills of the Tatra Mountains - A Polish-Swiss research project. Acta Geophys. 62(3), 620-641.

KUNDZEWICZ Z.W., STOFFEL M., NIEDŹWIEDŹ T., WYŻGA B. (red.), 2016: Flood risk in the Upper Vistula Basin. Springer.

KUNDZEWICZ Z.W., SZAMAŁEK K., KOWALCZAK P., 1999: The Great Flood in 1997 in Poland. Hydrological Sciences Journal 44 6), 855-870.

SENEVIRATNE, S.I. i in., 2012: Changes in climate extremes and their impacts on the natural physical environment. [w:] C.B. Field, i in. (red.) Managing the risks of extreme events and disasters to advance climate change adaptation. Special Report of Working Groups I and II of the Intergovernmental Panel on ClimateChange (IPCC). Cambridge: Cambridge University Press.

 

florist-logo3.png